Manifest

Przyszedł moment, w którym muszę spojrzeć prawdzie w oczy. Perspektywa wydania książki, która będzie stała na półkach księgarni, przestała mnie ekscytować.

Być może nie ma w tym nic zaskakującego, bo już dwie książki wydałam w trybie tradycyjnym. I chociaż finansowo jest to pewnie bardziej opłacalna opcja, na ten moment mojego życia wyżej cenię niezależność i kontrolę nad własną twórczością. Zwłaszcza że wymagania wydawnictw wobec autorów rosną. Do tego dochodzi polowanie na czarownice związane z popularnością generatywnej sztucznej inteligencji i zawodnością narzędzi, które mają ją wykrywać.

Dlatego postanowiłam żyć w alternatywnym świecie. Przygotowuję stronę internetową, na której będę udostępniać swoje przyszłe powieści za darmo. Będzie można czytać je online lub pobrać na czytnik. Z myślą o odbiorcach, którzy nie lubią e-booków, książki będą też dostępne w druku na żądanie. Tutaj niestety nie mogą być bezpłatne. Papier jeszcze nie jest.

Nie rezygnuję przy tym z profesjonalnego przygotowania książek. Gwarantuję, że wszystkie teksty nadal będą przechodziły surową redakcję. Nie tylko moją, autorską, ale także zewnętrzną.

Zdaję sobie sprawę, jak ważna dla wielu czytelników jest wygoda i dostępność książek w miejscach, do których przywykli. Mam jednak nadzieję, że czasem zejdziecie z utartej ścieżki i przeczytacie coś u mnie.